Prosumenci w net-billingu: współczynnik 1,23 i faktury co miesiąc
Miliony polskich prosumentów sprzedają nadwyżki w systemie net-billingu, a od lutego wartość energii oddanej do sieci jest podwyższana współczynnikiem 1,23. Wielcy dystrybutorzy przechodzą tymczasem na obowiązkowe rozliczenia miesięczne, a projekt ustawy przyjęty przez rząd w lipcu obiecuje wreszcie czytelne faktury.
Redakcja EuroEnergy · 1 min czytania · zaktualizowano 29 wrz 2026
Polska ma jedną z największych armii prosumentów w Europie — dziedzictwo lat, w których dachowa fotowoltaika była hojnie dotowana — a zasady, według których rozliczają oni energię, doszlifowano w 2026 roku po raz kolejny.
Współczynnik, który słodzi net-billing. Od 1 lutego energia oddana do sieci jest wyceniana ze współczynnikiem korekcyjnym 1,23: depozyt prosumenta rośnie o 23% ponad rynkową wartość energii. To odpowiedź państwa na dawne niezadowolenie prosumentów z przejścia w 2022 roku z rozliczenia ilościowego na wartościowe, powiązane z rynkową ceną RCE.
Faktury miesięczne, sezonowość na widoku. Od września Tauron Dystrybucja — jeden z największych — wprowadził dla wszystkich prosumentów obowiązkowy miesięczny okres rozliczeniowy. Sposób liczenia się nie zmienia, ale faktury będą oddychać razem ze słońcem: latem małe, zimą duże, bez uśredniania, które je wygładzało.
Ustawa czytelności. Projekt UD332, przyjęty przez rząd 14 lipca i skierowany do Sejmu, zobowiązuje sprzedawców do pokazania czarno na białym ilości i wartości energii pobranej i oddanej. Przy okazji wnosi nowe zasady dla biogazu i biometanu — znak, że prawo OZE przepisuje się kawałkami, ale nieustannie.
Liczba, która daje kontekst. W słoneczne południa małe instalacje czynią z Polski eksportera nadwyżek; bez magazynów to samo słońce, które napełnia depozyty prosumentów, opróżnia ceny na giełdzie. Równowaga między nimi to wszystko, o co toczy się gra najbliższych lat.
Produkcja solarna i jej ceny, na stronie kraju.
Więcej wiadomości
Komentarze
Skomentuj jako pierwszy.