Pieniądze na auta elektryczne skończyły się w styczniu
Program NaszEauto — dopłaty do 40 000 zł na nowe samochody elektryczne — wyczerpał cały budżet 1,18 mld zł 27 stycznia 2026 roku, trzy miesiące przed planowanym terminem. Wnioski przyjmowane są już tylko warunkowo, bez gwarancji wypłaty, a program następczy nie został dotąd ogłoszony.
Redakcja EuroEnergy · 1 min czytania
Rzadko który publiczny budżet w Polsce opróżnił się w takim tempie: NaszEauto — program dopłat uruchomiony w lutym 2025 roku — został bez pieniędzy 27 stycznia 2026. Cała pula 1,18 miliarda złotych była zarezerwowana przez złożone wnioski, ponad trzy miesiące przed oficjalnym terminem 30 kwietnia.
Ile dostawał kupujący. Podstawowe wsparcie sięgało 30 000 zł na nowe auto elektryczne, z dwoma bonusami po 5000 zł: jednym za roczne dochody poniżej 135 000 zł, drugim za złomowanie starego auta spalinowego posiadanego od co najmniej trzech lat. Łącznie do 40 000 zł — mniej więcej ćwierć popularnego modelu elektrycznego. Program obejmował zakup, leasing i najem długoterminowy.
Obecne limbo. Wnioski złożone po wyczerpaniu puli przyjmowane są tylko warunkowo: wypłata przyjdzie wyłącznie, jeśli zwolnią się środki z odrzuconych spraw. Nowego programu nie ogłoszono, a rynek żyje w rytmie stop-and-go znanym wszystkim krajom z przerywanymi dopłatami: kto może, ten czeka.
Co zostało po programie. Dopłaty widocznie podbiły rejestracje elektryków w 2025 i na początku 2026 roku; bez nich testem staje się cena katalogowa. A dla systemu energetycznego każdy dodatkowy elektryk to nowe zużycie — najlepiej nocą, gdy sieć ma oddech.
Co elektromobilność znaczy dla polskiego zużycia, na stronie kraju.
Więcej wiadomości
Komentarze
Skomentuj jako pierwszy.