Małe reaktory Polski: między projektem referencyjnym a kłótnią wspólników
Polski program małych reaktorów modułowych posunął się na papierze — OSGE i GE Vernova Hitachi podpisały w lutym umowę o projekcie referencyjnym BWRX-300, a postępowania środowiskowe dla Włocławka i Ostrołęki idą naprzód — ale udziałowcy Orlen i Synthos w napięciu renegocjują zasady partnerstwa, w tym wyłączność technologiczną.
Redakcja EuroEnergy · 1 min czytania
Podczas gdy wielki atom w Lubiatowie podpisuje kontrakty, jego młodszy brat przechodzi burzliwe dojrzewanie. Orlen Synthos Green Energy — OSGE, wspólna spółka państwowego koncernu z grupą chemiczną Michała Sołowowa — prowadzi program BWRX-300, modułowego reaktora wodnego GE Vernova Hitachi, ale w domu atmosfera się zagęściła.
Postęp techniczny. W lutym OSGE i GE Vernova Hitachi podpisały umowę o rozwoju polskiego projektu generycznego BWRX-300 — projektu referencyjnego, na którym oprą się wszystkie planowane w kraju reaktory. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska określił zakres raportów, które inwestor musi złożyć dla lokalizacji Włocławek i Ostrołęka, dwóch pierwszych na liście.
Kłótnia za drzwiami. Negocjacje Orlenu i Synthosu w sprawie nowej umowy o współpracy okazały się „trudne” — to słowo użyte przez sam zarząd Orlenu. Kość niezgody: wyłączność technologiczna. Obecne kontrakty wiążą wspólne projekty z BWRX-300; Orlen chce pola manewru, partner broni wybranej technologii. W tle rozmowy o dokapitalizowaniu i odroczeniu części opłat licencyjnych.
Stawka. OSGE celuje w uruchomienie pierwszego reaktora na początku lat trzydziestych — przed wielką elektrownią w Lubiatowie. Jeśli kalendarz się utrzyma, Polska gościłaby pierwszy zachodni SMR w Europie; jeśli spór wspólników się przeciągnie, przewaga stopnieje.
Miejsce atomu w polskim miksie, na stronie kraju.
Więcej wiadomości
Komentarze
Skomentuj jako pierwszy.