Polski węgiel na historycznym minimum: 52% i wciąż spada
Udział węgla w polskiej produkcji energii elektrycznej spadł w 2025 roku do 52,2% — historycznego minimum, o cztery punkty mniej niż rok wcześniej — podczas gdy OZE osiągnęły rekord 54,7 TWh. W czerwcu 2025 roku zielone źródła po raz pierwszy wyprodukowały więcej niż węgiel; początek 2026 roku, z długą zimą i słabym wiatrem, znów jednak cofnął wskazówki.
Redakcja EuroEnergy · Polska · 1 min czytania · zaktualizowano 29 wrz 2026
Polską transformację najlepiej widać w jednej liczbie: 52,2%. Tyle jeszcze znaczył węgiel w produkcji energii elektrycznej w 2025 roku — najmniej w historii systemu, o cztery punkty mniej niż w 2024. Dekadę temu węgiel robił ponad 80%.
Symboliczny moment nastąpił w czerwcu 2025. Wtedy po raz pierwszy w miesiącu kalendarzowym odnawialne źródła wyprodukowały więcej energii niż węgiel: 44,1% wobec 43,7%. Zielona produkcja roku osiągnęła rekordowe 54,7 TWh, a w mocy zainstalowanej OZE przekroczyły połowę: 51,3%.
Rok 2026 zaczął się jednak pod prąd. Mroźna zima ze słabym wiatrem i rekordowym zużyciem — 27,7 GW w lutowym szczycie — przywróciła węgiel na pierwszy plan, a pierwsze miesiące były słabe dla OZE. Ośrodki analityczne, jak Forum Energii, przestrzegają, że wieloletni trend pozostaje spadkowy, ale droga nie jest linią prostą.
Co trzyma węgiel przy życiu. Rynek mocy płaci mu za gotowość, a wieczory bez wiatru i bez słońca wciąż należą do niego — dopóki baterie, gaz bilansujący i atom nie przejmą po kolei jego roli. Oficjalny kalendarz wygaszania wielkich bloków zaczyna się w 2030 roku.
Miks Polski, dzień po dniu, na stronie kraju.
Więcej wiadomości
Komentarze
Skomentuj jako pierwszy.